W Lesie Wolskim ponownie

Dwudziesty pierwszy dzień listopada. Po dwóch tygodniach powtórnie wybrałem się do Lasu Wolskiego. W poprzednim artykule pisałem o suchej aurze wtedy panującej. Tym razem wilgoci było ponad miarę. Od kilku dni deszczowa, dżdżysta pogoda z lekkim ochłodzeniem nie zachęcała do wycieczek. Postanowiłem jednak wyskoczyć na dwie, trzy godzinki. Tym razem chciałem sprawdzić północną część lasu. Czytaj dalej W Lesie Wolskim ponownie

W Lesie Wolskim.

Szósty dzień listopada 2014r.
Zbliżająca się szybkimi krokami zima sprawia, że już nie tak intensywnie i często biegam po lesie. Dni są coraz krótsze, trudniej zorganizować sobie wyjazd na cały dzień gdzieś dalej poza miasto. Nie oznacza to jednak że zimą rezygnuję z wycieczek w tereny leśne. Grzyby można znaleźć nawet w niepozornych miejscach, również zimą. Tym razem wybrałem się do Lasku Wolskiego w Krakowie. Czytaj dalej W Lesie Wolskim.

W mrocznym lesie.

Kolejny ponury jesienny dzień w mieście. Spojrzałem na zegarek kątem oka, dochodziło południe. Szybko zrzuciłem z siebie „miejską odzież” zamieniając ją na „leśną”, portfel z dokumentami i mapę wrzuciłem do plecaka, zatrzasnąłem drzwi mieszkania i śpiesznie ruszyłem pod AGH. Po kilkunastu minutach siedziałem już w busiku jadącym w kierunku Myślenic. Czytaj dalej W mrocznym lesie.

Las w okolicy Chełma.

No i mamy pełnię jesieni. Dżdżyste i mgliste ranki, wieczory z temperaturą bliską zera a dni raz ciepłe i słoneczne, a raz chłodne z przenikliwym odczuciem nieprzyjemnej wilgoci. Ot i mieszanka jesienna. Sam osobiście to odczuwam czasami. Jakby jakieś przesilenie, bo tak to się określa potocznie. Jednak mijają te dni szare, umysł zaczyna oswajać się ze zmianami, i przychodzi przebudzenie, zimny prysznic. Że dni krótkie i okres grzybobrań minął, nie znaczy że trzeba gnuśnieć w domu. Zawsze można na godzinkę wyskoczyć do lasu. Czytaj dalej Las w okolicy Chełma.

Krótkie grzybobranie – okolice Dąbrówki

To było naprawdę krótkie grzybobranie. W wolny od pracy ostatni październikowy wtorkowy ranek wyjeżdżamy z kolegą Kazimierzem z Krakowa by odetchnąć świeżym „leśnym” powietrzem, a przy okazji sprawdzić jak wygląda sytuacja z grzybami po ostatnich lekkich, nocnych przymrozkach Czytaj dalej Krótkie grzybobranie – okolice Dąbrówki

Maślanka wiązkowa – Hypholoma fasciculare

UWAGA !!! – SILNIE TRUJĄCA  (zawiera te same toksyny co muchomor zielonawy)

Po okresie zimowym, kiedy słońce coraz wyżej i dni robią się dłuższe i cieplejsze, kiedy nastaje wiosna, wyruszam na pierwsze leśne wyprawy w poszukiwaniu grzybów. Co prawda zimą również chętnie zapuszczam się w okoliczne laski, zwłaszcza gdy jest lekka i śniegu nie za wiele na łąkach i polach, a pnie drzew choć w części odkryte. Gdy biały puch znika pod wpływem temperatury, wszelka roślinność budzi się do życia. Pojawiać się zaczynają również różnego gatunku grzyby, których z każdym dniem jest coraz więcej. Czytaj dalej Maślanka wiązkowa – Hypholoma fasciculare

Borowiki, pieprzniki i opieńki

Zapowiadane gwałtowne załamanie pogody z opadami deszczu i miejscowymi przygruntowymi przymrozkami na najbliższe dni spowodowało, że postanowiłem się pośpieszyć i ponownie odwiedzić „ranczo”. Zdążyć przed słotą i chłodem, pochwycić ostatnie promienie słońca bo kto wie, ile dni przyjdzie czekać na kolejną dawkę słonecznej energii. Czytaj dalej Borowiki, pieprzniki i opieńki

Pieprzniki jadalne, ametystowe i trąbkowe – niedzielne grzybobranie.

Już osiemnaście dni upłynęło od mojego ostatniego pobytu na „ranczo” w Zawadzie Uszewskiej, a mam wrażenie jakby to było dwa-trzy dni temu. Czas, by ponownie odwiedzić chałupkę i zapuścić się w lasy ją otaczające. W ciągu tego okresu było kilka dni ciepłych, a i noce z przyzwoitą temperaturą jak na tą porę roku. Zobaczę co w lesie słychać, odetchnę świeżym powietrzem, zapomnę na chwil kilka o codziennych troskach, a wieczorem rozpalę ognisko. Tak więc postanowione. W niedzielny poranek dwunastego dnia października stoję na przystanku oczekując na autokar. Czytaj dalej Pieprzniki jadalne, ametystowe i trąbkowe – niedzielne grzybobranie.

Ponownie w Puszczy Dulowskiej

Miniony wtorek był dziesiątym dniem przerwy w moich wyprawach na grzyby. Przez te dziesięć dni tylko praca i dom. Chociaż noce i poranki w tym okresie zrobiły się chłodne, a wieści niesione z regionu południowego nie napawały optymizmem poczułem potrzebę ucieczki z mojego ciasnego, dusznego i zadymionego Krakowa choć na kilka godzin. Wejść w pachnący las, wchłonąć w siebie jego ciszę, ukołysać duszę. Swoisty balsam dla ciała. Czytaj dalej Ponownie w Puszczy Dulowskiej

Muchomor jadowity – Amanita virosa

UWAGA !!! – ŚMIERTELNIE TRUJĄCY.

Muchomor jadowity, obok muchomora zielonawego (sromotnikowego) jest drugim przedstawicielem śmiertelnie trujących grzybów z rodziny muchomorowatych. Zawiera te same trujące toksyny co muchomor zielonawy (amatoksynę i fallotoksynę), odpowiedzialne za uszkodzenie i niszczenie narządów wewnętrznych człowieka, w szczególności wątroby. Należy zachować szczególną ostrożność podczas grzybobrania, gdyż ten gatunek muchomora może być pomylony przez mniej doświadczonych i mało ostrożnych grzybiarzy przede wszystkim z pieczarkami. Czytaj dalej Muchomor jadowity – Amanita virosa

Bliżej natury – grzybobrania, gatunki grzybów, porady.

%d bloggers like this: